ŁASKA BOŻA JEST DO ZBAWIENIA KONIECZNIE POTRZEBNA. 4. Rozwój łaski uświęcającej

Udostępnij:

VP 042320
Ostatnim razem poruszyłem temat związany z konsekwencjami posiadania łaski uświęcającej, a dziś pragnę zatrzymać się dziś nad tymi elementami, które decydują o wzroście życia Bożego w nas, o wzroście łaski uświęcającej. Łaskę uświęcającą otrzymujemy po raz pierwszy w sakramencie chrztu i pielęgnujemy ją na podstawie aktu wiary. Ten akt wiary jest połączony z chrztem świętym.
Obok wiary, o rozwoju łaski uświęcającej decydują jeszcze inne sakramenty, ale przede wszystkim Komunia święta. Po to Chrystus ustanowił Najświętszy Sakrament. Eucharystia jest w postaci pokarmu, który żywi. Sama Eucharystia mówi nam o konieczności tego pokarmu do ustawicznego doskonalenia życia Bożego w nas.
W Eucharystii odkrywamy przede wszystkim wielkie pragnienie samego Boga, które zmierza do spotkania z nami. Miłość jest tam, gdzie jest tęsknota, pragnienie spotkania. Chrystus, pozostając z nami w Najświętszym Sakramencie, oddaje się do naszej dyspozycji. Ten sakrament jest nie tylko pokarmem, ale jest zawsze spotkaniem dostępnym dla człowieka żyjącego na ziemi w łasce uświęcającej.
Trzecim elementem, który decyduje o rozwoju łaski uświęcającej w człowieku, jest przyjęcie darów Ducha Świętego.
Pierwszym z nich jest mądrość, która pozwala utrzymywać w życiu Bożą hierarchię wartości. Człowiek mądry potrafi dla każdej wartości znaleźć jej właściwe miejsce, czyli spogląda na życie i dzieje świata oczami Boga.
Dar rozumu – to łaska umożliwiająca rozumienie prawd objawionych, Pisma Świętego. Bez tego daru człowiek może dużo wiedzieć na tematy religijne, może nawet być specjalistą w zakresie tekstu biblijnego, ale sama ta wiedza nie rozwija jego życia religijnego. Do rozumienia jest potrzebny dar rozumu.
Dar rady. To umiejętność przyjmowania natchnień Bożych. Bóg zwraca się do nas zawsze w formie rady – „jeśli chcesz”. Jego wskazania to dobre rady kochającego Boga. Człowiek, chcąc współpracować z Bogiem w rozwoju życia nadprzyrodzonego, musi umieć przyjmować te rady.
Kolejny talent, łaska to dar umiejętności. Nie wystarczy chcieć dobrze, nie wystarczy wiedzieć, co jest dobre, ale trzeba umieć jeszcze to czynić. O miłości decyduje przede wszystkim umiejętność. Wielu ludzi dużo wie, i chcieliby czynić dobrze, znają zasady, ale nie umieją tego czynić w praktyce życia. To jest tak, jakby ktoś był wybitnym znawcą j. polskiego, ale nie umie, nie potrafi napisać żadnej powieści. Nie dziwimy się temu, bo nie każdy ma tę umiejętność, talent. Można być znawcą przedmiotu, lecz nie mieć takiej umiejętności. Dar umiejętności uzdalnia do wprowadzenia w czyn nakazów dobrej woli i Bożej woli.
Piątym talentem, łaską jest dar męstwa. Samo odkrycie prawdy, że Bóg mnie kocha, że obdarzył mnie życiem nadprzyrodzonym, że dopuścił mnie do spotkania ze sobą i uczestniczenia w tym życiu przez wieczność, wymaga odwagi. Odwagi wymaga również odpowiedź na ten wielki dar Boga. Każda autentyczna miłość wymaga odwagi, bo jest to dobro trudne. Dar odwagi umożliwia również obronę miłości. Kto potrafi współpracować z tym darem Ducha Świętego potrafi przeżyć wszystkie kryzysy w sposób twórczy. Można znać wartość krzyża, ale jeśli brakuje odwagi, aby go podjąć, to cóż z tego?
Dar pobożności, to między innymi dar modlitwy, czyli umiejętność rozmowy z Bogiem oraz dar wiernego pełnienia Jego woli.
Dar bojaźni Bożej, to umiejętność liczenia się tylko z Bogiem i zdolność przeciwstawiania się opinii ludzkiej. (warto przeczytać, warto przeczytać);
To jest wyposażenie, które każdy z nas otrzymał w bierzmowaniu. Zostaliśmy uzbrojeni mocą Bożych darów. Są ludzie, którzy potrafią tymi darami dobrze się posługiwać i, po pewnym czasie, w ich życiu widać owoce Ducha Świętego, które o tym świadczą. Są i tacy, którzy dary otrzymali, ale nigdy głębiej się nimi nie przejęli, nie podjęli współpracy z Bogiem, nie owocują w znaczeniu duchowym.
Wszystkie dary Ducha Świętego są nastawione na rozwój łaski uświęcającej i mają przede wszystkim na celu doskonalenie serca człowieka, jego życia nadprzyrodzonego. Ale w refleksji nad tymi darami trzeba mieć też na uwadze wspólnotę. Choćby na zasadzie takiego porównania, że wartość muru w całej budowli zależy od wartości, jakości cegły. Jeśli każda cegła jest wartościowa to i mur jest silny. To jest ważne odniesienie do Kościoła, do którego należymy.
Obok darów Ducha Świętego mamy jeszcze olbrzymią ilość charyzmatów. To są dary, którymi posługuje się człowiek dla dobra wspólnoty. Charyzmaty zawsze mają wymiar społeczny. Charyzmat, jako dar Ducha Świętego, mówiąc krótko, nie jest dla mnie. Charyzmat, jako Boży talent na usługach Ducha Świętego, jest dla innych – to jest jakby jeszcze innego rodzaju wdrożenie darów mądrości i umiejętności. Charyzmatem człowiek ubogaca innych. Charyzmaty są doskonałym przykładem współpracy z Bogiem na zasadzie łaski uczynkowej, (ale o łasce uczynkowej będzie w kolejnej katechezie).
Tylko wspomnę, że spośród charyzmatów największym, ale najmniej docenianym jest charyzmat służby. Warto jednak podkreślić również i takie, jak charyzmat uzdrawiania, nauczania, przekazywania Bożej nauki, charyzmaty związane z powołaniem kapłańskim, z życiem zakonnym czy powołaniem do życia w małżeństwie… (więcej o charyzmatach i fałszywych charyzmatach)
Ponieważ interesuje nas szczególnie łaska uświęcająca i jej rozwój, zatrzymałem się na darach Ducha Świętego, a nie na charyzmatach. O charyzmatach w ogóle, jeśli Bóg pozwoliłby, można by powiedzieć przy refleksji nad tajemnicą Kościoła i działania Ducha Świętego…
Podziękujmy dziś za łaskę uświęcającą, którą otrzymaliśmy na chrzcie świętym i za wspaniałą możliwość jej rozwoju. Zastanówmy się, w jakim stopniu dary Ducha Świętego, które zostały nam dane, są przez nas wykorzystane; w jakiej mierze to uzbrojenie mocą z wysoka jest do naszej dyspozycji? Pamiętajmy, że z każdego daru trzeba zdać sprawę przed Bogiem, a więc i z każdego wykorzystanego i nie wykorzystanego daru Ducha Świętego.


Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz