Dobry Pasterz życie oddaje za swoje owce

Udostępnij:

Słuchając dzisiejszej ewangelii, możemy się uradować prostym, ale przecież jakże doniosłym faktem, że należymy do Bożej i Chrystusowej owczarni, gdzie Dobrym Pasterzem jest Jezus Chrystus. Ten obraz tak silnie przemawia do nas, a jego siła wynika z tej zadziwiającej adekwatności do wszystkich czasów istnienia Kościoła, jako Bożej Owczarni.
Kiedy Pan Jezus mówił o tym, że «Dobry Pasterz oddaje swoje życie za owce», to nie rzucał tych słów, jak się to mówi, na wiatr, ale je wszystkie potwierdził, wypełnił, kiedy na krzyżu oddał za nas swoje życie. Mówiąc o oddaniu życia za owce – a powtarza to aż dwa razy w tym krótkim fragmencie! – podaje również przykład kogoś, kto nie jest pasterzem, ale najemnikiem. I właśnie dlatego, że “nie czuje się właścicielem” owiec opuszcza je w krytycznej chwili. Gdy zagraża niebezpieczeństwo, pozostawia owce na pastwę wilków. Sam ucieka chcąc ratować siebie, swoje życie, ale nie życie owiec…

Wiemy to doskonale, że pasterską pieczę nad Kościołem Pan Jezus powierzył swoim Apostołom, dając im nakaz misyjny, aby powiększali wspólnotę Bożej Owczarni. Oczywiście wiemy, że to On, Jezus, czyni tak poprzez tych, którzy poszli za Nim i mówiąc jeszcze dosadniej, weszli w Jego pasterskie ślady. Mamy przykłady bardzo wielu takich świętych Pasterzy, którzy spełniali wolę Pana Jezusa w porę i nie w porę, aż po oddanie życia. Do nich należy św. Wojciech, a za kilkanaście dni, jako przykład stanie przed nami św. Stanisław, biskup męczennik. Przykład ich życia i heroiczna postawa obrony Owczarni przemawia do dzisiaj i staje się we-zwaniem dla wszystkich, którzy noszą miano pasterzy, duszpasterzy. Z wilkami nie ma układów! Z tym, co zagraża owczarni, nie ma układów! Postawa Pasterza i postawa najemnika nie dają się pogodzić…
Aż się prosi, aby aktualizując ten temat, właśnie w tym miejscu przywołać książkę – wywiad z kardynałem Robertem Sarah „Wieczór się zbliża i dzień już się chyli”, w której autor podejmuje refleksję nad głębokim kryzysem wśród duchowieństwa, od biskupów zacząwszy. Skutki tego rzutują na cały Lud Boży. Znajdziemy te tematy zwłaszcza w pierwszej części i w drugim rozdziale (książka ma 4 części). Jest to wspaniała lektura zarówno dla księży, biskupów jak i dla wszystkich wiernych.Wypowiedzi kardynała, to słowo, w którym rozpoznajemy jasny głos Pasterza zatroskanego o Kościół, o Owczarnię Naszego Pana.

Jesteśmy dziś niejednokrotnie spragnieni tak czytelnych, przejrzystych wypowiedzi, rzetelnego pasterskiego nauczania, pełnego Bożej miłości i pozbawionego zgniłych kompromisów.
Pan Jezus, mówiąc o Sobie i najemnikach stawia przed naszym umysłem i wyobraźnią wymowny kontrast, który jest ważną podpowiedzią zarówno dla pasterzy jak i dla owiec, jak odróżnić jednych od drugich. Każdy mroczny układ pomiędzy pasterzem a najemnikiem skutkuje przygnębiającym osłabieniem Bożej Owczarni.

Doktor Kościoła, Święty Augustyn, w homilii do tej ewangelii w odniesieniu do fałszywego pasterza, który w rzeczywistości jest najemnikiem mówi: „Patrz, oto wilk chwyta już twe owce za gardło – to szatan…, a ty milczysz i nie karcisz; najemniku, widziałeś, jak wilk się wkradał i uciekłeś. Może powiesz: „jestem obecny, nie uciekłem”. Uciekłeś, bo milczałeś, milczałeś zaś, bo się bałeś”.
Wielce wymowne, ale dla jasności, nie przytaczam tego tylko w odniesieniu do ogółu pasterzy, ale przede wszystkim jako osobiste dla mnie napomnienie.

Pan Jezus zapewnia nas, że zna swoje owce i one znają Jego. A odniesieniem tego poznania jest boska rzeczywistość, jak Ojciec zna Swojego Umiłowanego Syna, a Syn zna Ojca. To poznanie przekracza wszystko, co moglibyśmy sobie wyobrażać, ale w sposób pewny daje nam pełne miłości przekonanie i poczucie, że nie jesteśmy kimś anonimowym w Kościele…
Nasza osobista więź z Chrystusem, przede wszystkim z Jego strony, ma jakość przewyższającą jakiekolwiek inne więzi i relacje ludzkie. Jesteśmy zaproszeni do pogłębiania i umacniania tej wyjątkowej więzi z Naszym Pasterzem. Do uważnego wsłuchiwania się w Jego czysty i pełen troskliwej miłości głos. Do ciągłego nadstawiania ucha, co mówi do nas, kochający nas ponad wszystko, Pan Jezus. Czego pragnie, jakimi drogami chce nas prowadzić, czym pragnie nas karmić, co powinniśmy czynić. Aby słuchać tego głosu trzeba nam nakłaniać swoje serce każdego dnia do modlitwy, czytania Słowa Bożego, trzeba nam oczyszczać się w sakramencie pokuty, prowadzić święte życie.

Niech nam w tym dopomoże Przenajświętsza Matka, Maryja Panna. Za kilka dni rozpoczniemy miesiąc poświęcony ku Jej czci. Prośmy Ją o to w słowach przepięknej litanii loretańskiej, ale też nigdy nie opuszczając modlitwy różańcowej. Pozostając stale pod Jej opieką powierzajmy siebie, nasze rodziny i cały Kościół Boży, a zwłaszcza jego Pasterzy. Amen.

Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz