3. EUCHARYSTIA – NAJŚWIĘTSZY SAKRAMENT

Udostępnij:

VI. O KOMUNII ŚWIĘTEJ
Komunia św. jest rzeczywistym udziałem w uczcie eucharystycznej, w której wierny pod zewnętrznymi postaciami chleba i wina spożywa Ciało i Krew Pańską.

1. MATERIA I FORMA KOMUNII ŚW.
W Eucharystii, jak w innych sakramentach, można odróżnić materię bliższą — to ofiarowane chleb i wino, które już są w ofierze przeistoczone w Ciało i Krew.
Słowa podwójnej konsekracji są formą: HOC EST CORPUS MEUM; HIC EST CALIX SANGUINIS MEI, które sprawują konsekrację przemieniając chleb i wino w Ciało i Krew Chrystusa: pozostają one niezmienione aż do chwili zepsucia się chleba i wina.
Jako materia dalsza służy chleb pszenny, przaśny i wino gronowe naturalne, przefermentowane i nie sztuczne.

Forma Eucharystii. Formą konsekracji są dla chleba wyrazy: HOC EST ENIM CORPUS MEUM: dla wina: HIC EST ENIM CALIX SANGUINIS MEI NOVI ET AETERNI TESTAMENTI MISTERIUM FIDEI: QUI PRO VOBIS ET PRO MULTIS EFFUNDETUR IN REMISSIONEM PECCATORUM.
Wyrazy: Hoc est Corpus Meum: Hic est Calix Sanguinis mei należą do istoty. Wszystkie inne nie są wymagane dla ważności konsekracji.. Żadna zmiana całkowicie dobrowolna (opuszczenie, dodanie, przestawienie lub zamiana wyrazów) formy nie jest wolna od grzechu ciężkiego. One następnie czynią konsekrację nieważną lub przynajmniej wątpliwą (Enciclopedia Cathlolica t. 5 c. 772—773).

2. DYSPOZYCJE POTRZEBNE DO PRZYJĘCIA KOMUNII ŚW.
Aby przyjąć Komunię św. trzeba:
1) być w stanie łaski, którą uzyskuje się przez spowiedź sakramentalną jeżeli została utracona,
2) trzeba być na czczo***, tj. nie przyjmować pokarmów i napoi od północy,
3) mieć dobrą intencję,
4) być odpowiednio przyodzianym i okazać szacunek w zewnętrznym zachowaniu.

[***) Stolica Apostolska, w celu ułatwienia wiernym przyjmowania Komunii św., wprowadziła obecnie następujące zezwolenia:
I. Zezwolenie ogólne:
1. Wszyscy wierni mogą używać wody naturalnej w dowolnym czasie przed Komunią św.
2. Wszyscy wierni mogą przystąpić do Komunii św. w czasie Mszy św. wieczornej, o ile nie przyjęli jej już w tym dniu rano, pod warunkiem jednak powstrzymania się od posiłku przez trzy godziny, a od napoju przez jedną godzinę przed Komunią św.
II. Zezwolenie specjalne:
1. Chorzy, nawet nie leżący, jeśli trudno im być na czczo, mogą przyjmować w dowolnym czasie przed Komunią św. napoje i lekarstwa, ale tylko za radą spowiednika udzieloną przy spowiedzi lub poza spowiedzią.
2. Wierni, znajdujący się w szczególnych trudnościach, jak:
a) praca wyczerpująca, wykonywana przed Komunią św., np.: stróże nocni, robotnicy nocni, personel szpitalny, kobiety w ciąży itp.
b) późna godzina rozdawania Komunii św., np. ksiądz dojeżdża ze Mszą św., dzieci szkolne nie mogą już wracać z kościoła do domu na śniadanie itd.
c) męcząca droga do kościoła, np. ktoś idzie daleko i w ciężkich warunkach…
mogą na jedną godzinę przed Komunią św. przyjmować napoje, ale muszą mieć na to zgodę spowiednika, wyrażoną przy spowiedzi lub poza spowiedzią.
III Uwagi:
1. Przez ,,napoje”, które można przyjmować przed Komunią św., należy rozumieć napoje zwykłe, a więc herbatę, kawę, mleko i inne, a nie napoje alkoholowe, jak piwo, wino itp.
2. Rada czy zgoda spowiednika nie musi być udzielana na każdy wypadek; raz udzielona trwa dotąd, dopóki trwa ta szczególna trudność, która ją spowodowała.]

3. ZACHOWANIE SIĘ W CZASIE PRZYJMOWANIA KOMUNII ŚW.
Wierni po przyjęciu Komunii św. nie powinni opuszczać kościoła około 15 minut, nie rozmawiać, nie rozglądać się, nie pluć, lecz przeciwnie skupić się w modlitwie, czyniąc dziękczynienie Bogu za tak szczególną łaskę i za Najświętszą Mękę Pana Jezusa, na której pamiątką jest sprawowana i przyjmowana Eucharystia. Każdy chrześcijanin pod karą ciężkiego grzechu powinien przynajmniej raz do roku spowiadać się i przyjąć Komunię świętą w okresie wielkanocnym (nakaz IV soboru lateraneńskiego). Chrześcijanin powinien też spowiadać się i komunikować w każdym wypadku, gdy grzechem śmiertelnym obraził Pana Boga i w ten sposób odłączył się od Chrystusa.

Celem godnego przygotowania się do Komunii świętej wierni zwykle odmawiają na kilka chwil przed Komunią św. akty: wiary, pokory, miłości, żalu, nadziei i akt pragnienia.
Gdy nadejdzie odpowiednia chwila, wierny razem z innymi podchodzi do ołtarza, zwykle romaniki okrytej białym obrusem, i klęka czekając na swoją kolej. W czasie, gdy idzie, ręce ma złożone jak do modlitwy; natomiast, gdy kapłan się zbliża z Hostią, ręce składa na piersiach, podtrzymując biały obrus. Otwiera szerzej usta i lekko wysuwa język opierając go na przednich dolnych zębach, by w ten sposób ułatwić kapłanowi położenie na nim Hostii bez dotknięcia się palcami języka. Następnie powoli zamyka usta, by nie dotknąć palców kapłana gdyż tymi palcami on podaje Komunię św. klęczącym dalej osobom.
Po otrzymaniu Komunii św. wierny ze złożonymi rękoma odchodzi w postawie skupionej na swoje miejsce i korzystając, że Chrystus ze swym Ciałem, Duszą, Bóstwem i Człowieczeństwem w nim przebywa, odmawia akty: wdzięczności, wiary, uwielbienia, miłości ofiarowania, nadziei i prośby.
Sobór trydencki i Pius XII w encyklice z 1947 r. (Mediator Dei) wskazuje na potrzebę przygotowania się do Komunii św., a potem dziękczynienia. Jakie akty mają być zastosowane i jakie modlitwy, jest to pozostawione do woli i wyboru każdego, ale one powinny być, gdyż okazujemy już co najmniej wielką niewdzięczność w stosunku do Zbawiciela i narażamy siebie na wielką szkodę a nawet niebezpieczeństwo utraty gorliwości, a potem wiary. Pięknie o tym mówi: „Naśladowanie Jezusa Chrystusa” w IV cz., 12 rozdział: „Jam jest, który wezwałem, jam rozkazał, abyś się zbliżył; ja dopełnię, czego ci nie dostaje; przyjdź, przyjmij mnie. Ty mnie potrzebujesz, a nie ja ciebie. Nie ty uświęcić mnie przychodzisz, lecz ja przychodzę ulepszyć i uświęcić cię. Nie zaniedbujże tej łaski, lecz że wszelką pilnością przygotuj serce twoje i wprowadź do siebie Najmilszego twego”. A po Komunii św.: „Zamknij się sam w sobie i ciesz się Bogiem twoim, albowiem posiadasz Tego, którego ci cały świat wydrzeć nie zdoła”.

4. RYT KOMUNII ŚWIĘTEJ ROZDAWANEJ W CZASIE MSZY SW. I POZA NIĄ (akty w czasie Komunii św.)
Ryt Komunii świętej powstawał powoli w różnych czasach, zaczynając od apostolskich i dziś może być uważany- po głębszym rozpatrzeniu treści zawartych w nim modlitw, jako krótkie najbliższe przygotowanie do Komunii św. z odpowiednimi aktami przed nią i po niej.

  1. Akt żalu. Na początku odmawia się modlitwę ,,Confiteor” (tzw. spowiedź powszechną), która przypomina wiernemu katolikowi, że powinien być wolny od grzechów śmiertelnych, natomiast grzechy powszednie będą mu niezwłocznie odpuszczone przy pomocy odmawianych przez kapłana modlitw „Misereatur” i „Indulgentiam”.
    „Misereatur”. Kapłan ze złożonymi rękoma mówi: „Niech się zmiłuje nad wami Bóg wszechmogący, a odpuściwszy wam grzechy, niech was doprowadzi do żywota wiecznego”. Wierni odpowiadają: „Amen”.
    „Indulgentiam”. Kapłan żegna wiernych i mówi: „Pan wszechmocny i miłosierny niechaj wam udzieli przebaczenia, rozgrzeszenia i odpuszczenia grzechów waszych”. Wierni odpowiadają: „Amen”.
    Kapłan udzielając wiernemu przez powyższe modlitwy odpuszczenia grzechów powszednich, stara się zapewnić mu bardziej godne, a przez to i owocniejsze przyjęcie Eucharystii.

    Modlitwa Kościoła i osobisty żal grzesznika odpuszczają mu grzechy powszednie. Jest to przygotowanie negatywne oczyszczające, po którym następuje przygotowanie pozytywne, napełniające duszę wiernego zbawiennymi poruszeniami łaski.
  2. Akt wiary. Wiara najbardziej nas usposabia do pozyskania obfitych skutków Eucharystii, dlatego następująca modlitwa stara się jej akt wywołać: Kapłan otworzywszy tabernakulum, a potem puszkę (cyborium), pokazuje wyjętą stamtąd Hostię, opłatek z wyglądu, i mówi: „Ecce Agnus Dei…” Oto Baranek Boży: oto, który gładzi grzechy świata”.
    Wierny, choć widzi tylko opłatek, patrzy na Hostię jako na Chrystusa, na odgłos dzwonka klęka i pochyla głęboko głowę, gdyż widzi w Niej oczyma wiary – Boga. To jest akt wiary czynnie wywołany, więc wyraźny i silny. On daje wzrost wiary i pogłębienie przygotowania.
    Jak niegdyś nad Jordanem św. Jan Chrzciciel ukazywał ręką ludzką postać Chrystusa młodzieńca, w którym ukryła się obecność Bóstwa, tak i dziś to się dzieje, gdyż tylko wiarą możemy rozeznać w Hostii Chrystusa.
  3. Akt miłości i nadziei. Dalsze słowa modlitwy „który gładzi grzechy świata” wywołują i akt miłości, gdyż to Chrystus umarł za nas na krzyżu, by nas odkupić i ten Niebieski Pokarm pozostawić nam na ziemi. „Oto”, więc jest blisko, On idzie ku mnie i nie ominie mej nędzy… Tu nadzieja jest tak wielką, a przedmiot jej tak bliski i pewny, że ufność zamienia się w tym większą miłość.
  4. Akt pokory. Te trzy cnoty wypowiedziane w aktach bezpośrednio przed Komunią św. są najlepszym do niej przygotowaniem. Toteż nic dziwnego, że skoro czujemy naszą grzeszność, a wiemy już kto do nas się zbliża, wypowiadamy, a raczej powtarzamy za kapłanem, bijąc się w piersi:Domine, non sum dignus”, „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł do wnętrza mego: ale rzeknij tylko słowem, a będzie uzdrowiona dusza moja”.
  5. Akt prośby. Potem następuje samo udzielenie Komunii św. wraz z najstarszą formułą modlitewną, jaką jest „Corpus Domini…”, „Ciało Pana naszego Jezusa Chrystusa niechaj strzeże duszy twojej na żywot wieczny”. Wierny odpowiada: „Amen”. Ponieważ celem Komunii św. jest powolna przemiana nas w Chrystusa przy pomocy Jego laski tak, byśmy przy końcu życia okazali się owocem już dojrzałym do Królestwa Bożego — dlatego modlitwa ta — wymawiana w chwili naszego połączenia się z Bogiem, powinna cel tego aktu postawić nam przed oczy. Prosimy więc o tę łaskę. Modlitwa powyższa była odmawiana już za czasów apostolskich, o czym wspominają Konstytucje Apostolskie.
  6. Akt uczczenia obecnego Chrystusa. Kapłan czyni Hostią przed Jej podaniem znak krzyża św., a wierny odpowiada: „Amen”. To „Amen” (niech się tak stanie) w pierwszych wiekach było uważane za bardzo ważne. Z niego jako ze znaku krzyża św. spływa moc uzyskana w Komunii św. na dalsze życie. Ze strony zaś wiernego było to wyznanie wiary w obecność Chrystusa w Komunii św., a w danej chwili w jego sercu. Dlatego Tertulian wyrzuca chrześcijanom udział w igrzyskach w których publiczność przez ruch ręki wydawała wyrok śmierci na walczącego na arenie gladiatora: „Jak mogę to nazwać, gdy ktoś ze społeczeństwa Boga przechodzi w społeczeństwo szatana. Oto, tymi samymi ustami. którymi wypowiedziałeś: Amen, po przyjęciu Najświętszego Sakramentu, ty wydajesz sąd na gladiatora” (De spect.).

Na modlitwie „Amen” kończyły się słowa odpowiadające przygotowaniu do przyjęcia Komunii św. Następne modlitwy zawierają już akty dziękczynienia.

1. Akt dziękczynienia i uwielbienia. Po udzieleniu Komunii św. kapłan, chowając puszkę do tabernakulum, odmawia antyfonę, która jest krótkim zebraniem pełnego łaski działania Komunii św. godnie przyjętej Choć bardzo prosta, krótka, posiada ona jednak bogatą i różnorodną treść. Słowa jej są następujące: „O sacrum convivium”.
„O święta uczto, na której Chrystus bywa pożywany: pamiątka męki Jego rozpamiętywana: gdzie dusza napełnia się łaską: a przyszłej chwały zadatek nam jest dany”.
„O święta uczto, na której Chrystus bywa pożywany”. Jest to jedyny Sakrament, którym samego Boga otrzymujemy a nie tylko Jego łaskę, jak to ma miejsce w innych sakramentach. Jedyna Uczta tak tajemnicza, że największy mędrzec jej dokładnie nie wytłumaczy, a tak prosta, że małe dziecko może o tyle ją zrozumieć, że bierze w niej udział. Uczta, w której pożywanie i przez to najściślejsze zjednoczenie się z Bogiem łączy się ze wspomnieniem Jego cierpień i śmierci, z jakich ona wypływa: „pamiątka męki Jego rozpatrywana”.
2. Akt miłości i nadziei. Trudno byłoby uwierzyć w możność połączenia tak niezgodnych z sobą rzeczy, jak radosne pożywanie i wspominanie o śmierci, gdyby nie słowa Chrystusa: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje, które za was będzie wydane (I Kor. XI, 24). Z boleści Chrystusa wynika dla nas radość, z Jego śmierci wypływa dla nas wieczne życie. Toteż po dziękczynieniu i uwielbieniu przychodzi akt miłości.
3. Akt radości i nadziei. „Dusza napełnia się łaską”. Z goryczy cierpień i śmierci Chrystusa wykwita płomienny kwiat daru Bożego, którym jest łaska. Ona napełnia duszę radością i ona odtąd będzie bronić jej i chronić przed upadkami w walce życia.
4. Akt wiary i dziękczynienia. „Przyszłej chwały zadatek nam jest dany” grzesznik podniesiony z nicości, z kurzu ziemi, dopuszczony jest do uczty z Bogiem, do zjednoczenia z Nim i uzyskuje jeszcze zadatek przyszłej chwały. Wszak u Boga mieć zadatek, to jest już fakt dokonany i uzyskany. Ta uczta daje na ziemi uświęcenie, a w niebie zapewnia przebóstwienie. Człowieczeństwo Chrystusa przyniosło nam tak wielkie uświęcenie i tak wielką godność. Trudno było by w to uwierzyć, gdyby sam Chrystus nas o tym nie zapewnił. I dlatego w pełnym akcie wiary dusza nasza pochyla się przed Nim i składa Mu hołd i dziękczynienie.
5. Akt prośby o wytrwanie. Kapłan wypowiada werset: „Chleb z nieba dałeś im, wszelką słodycz mający w sobie” i w ten sposób przypomina podstawę duchowej, niebieskiej radości, która od tej chwili powinna przepełniać naszą duszę. Lecz ponieważ człowiek jest słaby, chwiejny i zapominający, dlatego następująca teraz końcowa modlitwa wskazuje nam środek wytrwania, a ponieważ jest modlitwa Kościoła, więc i prosi Boga o wytrwałość dla nas w następujących słowach. „Deus qui nobis sub sacramento mirabili…”.
„Boże, Tyś w przedziwnym Sakramencie pamiątkę nam zostawił męki swojej: daj nam, prosimy, tak czcić świętą tajemnicę Ciała i Krwi Twojej, abyśmy ustawicznie w nas odczuwali owoc Odkupienia Twego”.
Modlitwa ta zawiera prośbę o ustawiczne odczuwanie przez nas owocu Odkupienia, czyli stałe uświęcenie naszej duszy. Jak to uzyskać? Oto czcić świętą tajemnicę Ciała i Krwi, wszędzie i zawsze, jak zaleca sobór trydencki „przy każdej okazji”. A więc, gdy klerycy w seminarium czynią z kaplicy, gdzie się znajduje Sanctissimum, ośrodek swego życia, wiele razy w ciągu dnia nawiedzając Pana Jezusa: po obiedzie, po śniadaniu i po kolacji, przed udaniem się na spoczynek i na wykłady, co stoi na przeszkodzie, by wierni posiadając własny kościół parafialny postanowili sobie czynić podobnie, zgodnie z warunkami ich życia i pracy.

5. SKUTKI KOMUNII ŚWIĘTEJ
Trzy są skutki godnie przyjętej Komunii świętej:

a) Zjednoczenie indywidualne z Chrystusem bardzo ścisłe. Mówi o tym sam Chrystus: „Kto pożywa ciało moje i pije krew moją, ten mieszka we mnie a ja w nim” (J. VI, 57). Podobnie mówi i św. Paweł: „Kielich błogosławieństwa, któremu błogosławimy, czyż nie jest uczestnictwem we krwi Chrystusowej. A chleb, który łamiemy, czyż nie jest uczestnictwem w ciele Pańskim?” (I Kor. X, 16). Toteż niektórzy ojcowie Kościoła przyrównywają połączenie eucharystyczne do wcielenia, inni biorą przykłady z natury, jak zlanie się dwóch roztopionych elementów w jeden stop.

b) Połączenie się społeczne. Mówi o tym św. Paweł: „Bo wielu nas jest jednym Chlebem i jednym ciałem, wszyscy, którzy jednego chleba uczestnikami jesteśmy”. (1 Kor. X, 17). Na to połączenie się z Kościołem wskazują i słowa św. Hilarego z Poitiers: „Chrystus… przez Sakrament Ciała swego, zawiera w sobie cały Kościół” (In ps. CXXV).
Św. Augustyn pięknie i głęboko wyraża myśl indywidualnego i społecznego połączenia napominając heretyków (donatystów), by nie zrywali z Kościołem: „Stańcie się ciałem Chrystusa, jeżeli chcecie żyć z ciała Chrystusa. Kto pragnie żyć, wie z czego ma żyć, skąd czerpać życie. Oprzyj się na Nim i wierz, wciel się, abyś był ożywiony. Nie odrzucaj jedności z innymi członkami: Nic bądź członkiem zepsutym, który powinien być odcięły, nie bądź członkiem odwróconym, którego trzeba by się wstydzić, lecz bądź pięknym, doskonałym, zdrowym; należ do ciała, żyj z Boga i przez Niego; teraz namęcz się na ziemi, byś mógł potem królować w niebie” (In Joan. tr. 26).

c) Prawo na chwalebne zmartwychwstanie, które zapowiedział Chrystus w swej obietnicy, ustanowienia Przenajświętszego Sakramentu: „Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dzień ostateczny” (J. VI, 55). Ta obietnica była droga szczególnie dla pierwszych chrześcijan, którzy wśród niebezpieczeństw życia często myśleli o śmierci i nadzieję przyszłej chwały wyrażali w malowidłach katakumbowych. Męczennik św. Ignacy Antiocheński trafnie nazywa Eucharystię antidotum śmierci (farmakon tes atanazias – gr.). „Eucharystia jest Sakramentem życia: lecz życia prawdziwego, które na tej ziemi jest zwodniczym, a po tamtej stronie śmierci posiada swe panowanie” (Sertillanges. Les sept, Sacrements).
Że Eucharystia przynosi przyjmującemu ją, wszystkie trzy powyższe skutki, poucza chwila rozważania Eucharystii jako sakramentu. W skutkach jest ona podobna do innych sakramentów udzielających łaski uświęcającej, lecz tu chrześcijanin otrzymuje większe dary, gdyż — samego Dawcę łaski pozyskuje dla swego ciała i duszy. Dlatego, jeżeli mówimy o Chrzcie św., że on czyni człowieka dzieckiem Bożym, to Eucharystia czyni nas cząstką, bratem Chrystusa, upodabniając nas tak do Niego, że pod pewnym względem jesteśmy Chrystusem.
Ponieważ ten Sakrament w szeregu innych jest ostatnim i wszystkie ostatecznie doń prowadzą, dlatego ojcowie Kościoła nazywają go „ostatnim uzupełnieniem”, a św. Tomasz nazywa „wykończeniem życia duchowego”, („consummatio spiritualis vitae et omnium sacramentorum finis”. Sum. Theol., 3a, q. 73, a 3). Ta doskonała łączność z ciałem mistycznym Chrystusa daje większe prawo i nawet pewność zmartwychwstania po śmierci. Dlatego Eucharystia uzupełnia przez laską uświęcającą cały nasz duchowy organizm w jego istnieniu, przynosząc z sobą cnoty i dary Ducha Świętego, a w działaniu przez łaską uczynkową i jej owoce dobre uczynki, Dlatego możemy mówić o pewnych skutkach posiadających wielki wpływ na naszą psychikę.

6. SKUTKI DZIAŁANIA KOMUNII SW. NA NASZĄ PSYCHIKĘ.
Są one następujące:

  1. Ponieważ w Eucharystii przyjmujemy samego Chrystusa, a On jest źródłem wszystkich łask, dlatego według soboru trydenckiego „Eucharystia jest źródłem, gdy inne sakramenty są strumykami łaski”, czyli Eucharystia daje najbardziej obfitą łaskę,
  2. Eucharystia jest i najbardziej socjalnym, jak też intymnym ze wszystkich sakramentów, dlatego jest Sakramentem miłości” (Sertillanges, ibid.), a św. Tomasz tak mówi, opierając się na ojcach Kościoła: „Mocą tego Sakramentu odbywa się pewne przeformowanie człowieka w Chrystusa, a dzieje się to na drodze miłości” (Sent. 4, d. 12, q. 2). Tenże autor wskazuje nowy skutek, a mianowicie:
  3. zapał, mówiąc: „Bodźce łaski uczynkowej podniecają zapał” (Sum. Theol, 3a, q. 79, a. 1, ad 2) zapał zaś powodowany przez miłość niszczy grzechy powszednie i odpuszcza kary za nie należne, broni przed przyszłymi grzechami zmniejszając i uspokajając podniety pożądliwości i unieszkodliwiając sidła szatańskie. „Jako lwy ziejące ogniem odchodzimy od tego stołu, stawszy się straszliwymi dla szatana” zaznacza św. Jan Chryzostom (Hom. 46 in J.).
  4. Dobre uczynki. Cóż dziwnego, że otrzymując tyle darów, które bronią nas przed ujemnymi wpływami, jesteśmy równocześnie wystawieni na wpływy dobre i uzdolnieni do czynów licznych, bardziej doskonałych, zasługujących na życie wieczne.
    „Podążajmy więc do Eucharystii jako do kasy świętej biletów, w której wydają bilet do odjazdu pilnując jednak gorliwie chwili odjazdu” (Sertillanges, Ibid.).

Skutki Komunii św. jako skutki życia z Chrystusem i powolnej chrystyfikacji przedstawia obraz Domenichina (1581—1641) Ostatnia Komunia świętego Hieronima.
ViatykHieronimaBlisko dziewięćdziesięcioletni człowiek o starczym, wychudzonym pracą i czuwaniami ciele, przyodziany jak pustelnik, przyjmuje Wiatyk. Spracowane ciało, mimika twarzy, oczy zapatrzone już w inne światy wskazują na uduchowienie świętego. Całe otoczenie wyraża swój stosunek do wielkiego doktora Kościoła.
Na pierwszym planie św. Efrem, który w asyście dwóch diakonów udziela mu Komunii św. w pełni obrządku, jako naczelnik Kościoła wyraża swój szacunek dla tego, który obdarzył Kościół łacińskim tłumaczeniem Pisma św. Grupa obecnych to przedstawiciele wiernych, dla których zbudowania przemawiał szczerze i gorliwie wielki doktor Kościoła, nie obawiając się nawet prześladowań.
Klęcząca Paola całuje go w rękę, wyrażając stosunek tych, dla których Hieronim był ojcem duchownym i spowiednikiem. Aniołowie w tym przypadku to nie tylko cechy barokowego stylu, ale i symbole chrystyfikacjii, w której nieustannie postępował św. Hieronim. Wreszcie lew, wierny stróż bezpieczeństwa na pustyni, spoczywa zwinięty w kłębek, bo nic nie ma do czynienia, gdyż już tylko cień życia ziemskiego pozostał w ciele św. Hieronima. Obraz wiernie odtwarza ostatni etap życia niepodzielnie oddanego Bogu; prawda chrystyfikacji przemawia sama przez się.

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz