0. SAKRAMENTALIA

Udostępnij:

II. POJĘCIE SAKRAMENTALIÓW

1. Powstanie Sakramentaliów
2. Określenie Sakramentaliów
a) Definicja i podział Sakramentaliów
b) Sposób działania Sakramentaliów
c) Opinie co do szczegółowego podziału Sakramentaliów
3. Natura Sakramentaliów
a) Sakramentalia i Sakramenty
b) Sakramentalia i zmysły
c) Sakramentalia i materia
d) Sakramentalia i natura martwa

1. POWSTANIE SAKRAMENTALIÓW

Pan Jezus w czasie swego ziemskiego życia w celu udzielania ludziom łaski uświęcającej, ustanowił Sakramenty. Już wtedy Chrystus, przychodząc ludziom z pomocą i czyniąc im dobrze, zwykł był wykonywać pewne czynności w przypadkach, gdy okazywał swe dobrodziejstwa duchowe lub nawet materialne. Takim było błogosławieństwo, udzielane często już w życiu patriarchalnym Starego Testamentu, ale też w Nowym Testamencie. Oto Chrystusowi „przynoszono… dziatki”, a On „tuląc je i kładąc na nie swe ręce, błogosławił im” (Mk X, 13, 16). Podobnie odnosił się P. Jezus i do apostołów: „A podniósłszy swe ręce błogosławił im” (Łk. XXIV, 50).
Jezus, rozsyłając uczniów swoich do miast i miasteczek, polecił im: „Do któregokolwiek domu wnijdziecie, naprzód powiedzcie: Pokój temu domowi” (Łk. X, 5). Dziś w podobnych warunkach kapłani mówią częściej: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Chrystus wypędzał złego ducha, leczył chorych, błogosławił i rozmnażał chleb i ryby dla tłumów, zapewnił apostołom skuteczny połów ryb (Łk. V, 6). W ten sposób Chrystus obcując z dziećmi, z chorymi, z apostołami i uczniami, w miarę ich potrzeb, okazywał swą miłość i czynił im dobrze pod względem duszy lub pod względem ciała.
Jeżeli Sakramenty są „relikwiami Odkupienia”, pozostawionymi przez Pana Jezusa na ziemi, to wyżej podane przykłady czynności Pana Jezusa były pewną wskazówką wytyczającą drogę dla Sakramentaliów.
Pan Jezus jest tu bezpośrednim źródłem i wzorem. On sam, Jego sposób postępowania na ziemi; ale i pośrednio przez Sakramenty święte dostarcza materiału dla Sakramentaliów, zwłaszcza gdy chodzi o ich treść.
Do XII w. nie odróżniano Sakramentaliów, lecz nazywano je też Sakramentami, oznaczając tym terminem wszelki ryt, który przynosił dla duszy jakieś wartości duchowe, nadprzyrodzone. W XII w. scholastycy zaczęli je odróżniać nadając im odmienne nazwy, które już same wskazywały na różnicę treści pomiędzy jednymi i drugimi. Tak więc nazywano: Sakramenty zbawienia i konieczności (salutis, necessitatis) i Sakramenty pomocnicze, przygotowujące, oddające cześć (ministratoria, preparatoria, veneratoria). Abelard zaś nazwał Sakramentami większymi (maiora) właściwe Sakramenty i Sakramentami mniejszymi (minora) Sakramentalia.

Sakramentalia zapoczątkowane już przez Chrystusa, zaopatrzone w materię i formę, oraz uzupełniane przez Kościół pod względem rytu w ciągu następnych wieków, stawały się też nieraz przedmiotem nadużyć i zabobonów. Tworzono nowe formuły, do przyjętych przez Kościół wyrazów dodawano nowe silnie brzmiące nazwy Boga lub aniołów, przypisując samym tylko wyrazom niezwykłą moc. Podobne modlitwy służyły nieraz do szerzenia zabobonów lub do celów czarodziejskich. Dlatego Kościół musiał Sakramentalia bliżej określić i ustalić omawiając je w książkach aprobowanych przez siebie, zwanych rytuałami.
Pierwszy rytuał ułożył dominikanin Albert Castellani w 1587 r. Potwierdził tę pracę i wydał Paweł V w 1614 r. jako Rytuał Rzymski obowiązujący w całym Kościele, a nowego jego wydania dokonał Pius XI w 1925 r. W tym ostatnim znajdują się już błogosławieństwa dla nowych, nieznanych przedtem przedmiotów, jak: telegraf, sejsmograf, aeroplan. W Polsce w 1631 r. arcybiskup Jan Wężyk wydał rytuał (Rytuał Piotrkowski) w Krakowie.
Sakramentalia, ze względu na ich rodzaj, zarezerwowane są dla różnych stopni godności kapłańskiej. Tak więc do Ojca św. należy poświęcenie: (namaszczenie) królów, podobnie poświęcenie paliuszów, Złotej Róży i Agnus Dei. Biskup namaszcza: opata, ksienię w klasztorze, konsekruje kościoły, kielichy i pateny.
Najwięcej błogosławieństw i poświęceń pozostawiono kapłanom, a niektóre zarezerwowano księżom proboszczom jak: wody chrzcielnej, pól, zbóż, domów i pokarmów w Wielką Sobotę itp.

2. OKREŚLENIE SAKRAMENTALIÓW
a) Definicja i podział Sakramentaliów.
Sakramentalia są to rzeczy lub czynności, których Kościół używa na podobieństwo Sakramentów, dla uzyskania przez swe wstawiennictwo skutków przede wszystkim nadprzyrodzonych (patrz Prawo Kanoniczne, kanon 1144).

Dawny podział nie oparty jeszcze na tej definicji ujmował je w sześciu grupach:
1. Modlitwa, 2. Pokropienie i namaszczenie, 3. Spożywanie pobłogosławionych pokarmów, 4. Spowiedź powszechna i wzbudzenie żalu, 5. Jałmużna, 6. Uzyskanie błogosławieństwa.
Dla lepszego zapamiętania ujmuje je w wiersz: orans, tinctus, edens, confessus, dans, benedictus.
Dziś jednak teologowie, opierając się na wyżej podanej przez Prawo Kanoniczne definicji Sakramentaliów, dzielą je stosując się do kanonu 1144. Ponieważ Prawo Kanoniczne mówi o Sakramentaliach: „są to rzeczy lub czynności”, dlatego pierwszy podział Sakramentaliów odróżnia rzeczy i czynności.
Jeżeli pewne Sakramentalia są rzeczą przejściową, jak np. błogosławieństwo udzielone znakiem krzyża św., to takie zaliczamy do czynności.
Jeżeli przedmiot błogosławieństwa należy rzeczy stałych, jak rzecz pobłogosławiona, np.: pobłogosławiony krzyż, medalik, różaniec, to takie Sakramentalia zaliczamy do rzeczy.
Następnie teologowie, stosując się do Prawa Kanonicznego, dzielą każdy z uzyskanych podziałów jeszcze na trzy podpodziały, czyli w czynnościach wyróżniają poświęcenia (konsekracje), błogosławieństwa (benedykcje) i egzorcyzmy jak również czynią podobny podział i w rzeczach.
Kodeks dzieli również błogosławieństwa na niestałe (invocativa), stosowane do niektórych rzeczy (błogosławienie potraw, domów, pól) lub osób (nowożeńców, matkę po porodzie), by otrzymać dla nich od Boga pomoc, opiekę i błogosławieństwa stałe (constitutiva) oraz poświęcenia, które z rzeczy i osób czynią istoty w pewien sposób stale poświęcone Bogu (kościoły, dzwony, kielichy, poświęcenie Bogu niektórych ludzi jak: opata, dziewicę lub kleryka przez pierwszą tonsurę).

Powyższe podziały dla lepszego ich zapamiętania ułożono w następujący schemat:

S
A
K
R
A
M
E
N
T
A
L
I
A

rzeczy

poświęcenia

błogosławieństwa

I – stałe (constitutiva)

EX OPERE OPERATO

czynności

poświęcenia

błogosławieństwa

egzorcyzmy

II – niestałe (invocativa)

EX OPERE OPERATO

EX OPERE OPERANTIS

b) Sposób działania Sakramentaliów.

Najłatwiej wyjaśnić sposób działania Sakramentaliów stałych (patrz w schemacie nr I). Należą tu rzeczy i osoby pobłogosławione błogosławieństwem stałym lub poświęcone.
Sakramentalia te działają „ex opere operato” (patrz uwaga niżej), czyli same przez się; jeżeli uczynione są według przepisanych formuł i jeżeli osoby, które je przyjmują mają niezbędną intencję, wtedy błogosławieństwo czy poświęcenie są uzyskane niezależnie od dyspozycji ministra i przyjmującego, czyli rzeczy i osoby są istotnie poświęcone Bogu. Rzeczy i osoby stają się tu przedmiotem świętości i godności zewnętrznej, która nie jest podobna do uświęcenia wewnętrznego, jakie sprawują Sakramenty.
(Uwaga. Dla zapamiętania i lepszego zrozumienia terminów poniżej określono wyrazy „ex opere operato” i „ex opere operantis”.

W Sakramentach jak też w Sakramentaliach należy odróżnić:
1. samą czynność,
2. czynność udzielającego (ministra),
3. dyspozycję, czyli przygotowanie wewnętrzne przyjmującego.

Termin „ex opere operato” używamy, gdy przyczyną działania łaski jest nie usposobienie przyjmującego, ale sama czynność jako taka i nie wskutek naturalnych sił, lecz jako skutek działania Bożego i Chrystusa.
Wówczas nie są potrzebne pozytywne dobre poruszenia (motus) duszy, lecz potrzeba, by nie istniały negatywne, czyli by nie było stawiania przeszkód.
Przez termin „ex opere operantis” należy rozumieć taki stan, gdy istnieje czynność osobista, dobre poruszenia duszy i zasługi.
Oba wymienione terminy oznaczają dwa stany, które jednak nie przeciwstawiają się wzajemnie i nie wykluczają. Przygotowanie duszy bywa czasem tak wielkie, że w Sakramentaliach człowiek otrzymać może jako skutek bezpośredni jego usprawiedliwienie, czyli łaskę uświęcającą; wówczas ten skutek dla jego duszy jest „ex opere operantis” (A. Michel, w DTh.C,XI/1,C.1087). Nawet w Sakramentach, które działają, jak wiemy, „ex opere operato” potrzeba pewnego przygotowania duszy, jak np. przy Chrzcie św. dorosłych potrzebna jest nie tylko chęć z ich strony ale i wiara.
Trudniejsze jest określenie sposobu działania Sakramentaliów niestałych (w schemacie nr II). Należą tu egzorcyzmy i błogosławieństwa zwykłe, które Prawo Kanoniczne obejmuje nazwą czynności przejściowych. Wiele opinii istnieje w stosunku do tych Sakramentaliów:

a) Niektórzy twierdzą (Bellarmin), że te Sakramentalia działają „ex opere operato”. Nie jest to jednak słuszne, gdyż łaski mogą być udzielane tylko przez Boga. Sakramentalia zaś są ustanowione przez Kościół, a ten nie może udzielać łask, które tylko Bóg udziela. Drugi zarzut wskazuje, że często Sakramentalia bywają nieskuteczne, co nie dałoby się wytłumaczyć z powyższego stanowiska.

b) Gdyby przypuścić, że one działają „ex opere operantis”, to wszyscy teologowie sprzeciwią się tej opinii, gdyż z jednej strony błogosławieństwo kapłana, choćby był w grzechu śmiertelnym, jest skuteczne, a z drugiej strony, gdyby kapłan był najbardziej świętym, to świętość ministra tu będzie działała tylko ubocznie, Sakramentaliom nic ona nie doda.

c) Ogólnie przyjęta jest trzecia opinia, a mianowicie: że te Sakramentalia działają
A.ex opere operato” i B.ex opere operantis”.

ad. A. Te Sakramentalia odnoszące się do czynności działają „ex opere operato” wskutek mocy wstawiennictwa Kościoła, dlatego skuteczność Sakramentaliów tak bardzo się różni od skuteczności dobrych uczynków, które są jedynie „ex opere operantis”. Moc wstawiennictwa Kościoła opiera się na trzech czynnikach:

1. Chrystus dał Kościołowi władzę przeciw szatanowi, jak o tym poucza Ewangelia: „W imię moje czarty będą wyrzucać” (Mk XVI, 17) i „Wezwawszy dwunastu dał im moc nad wszystkimi szatanami” (Łk. IX, 1).

2. Potęga krzyża oraz imienia Jezus, które używane są na pierwszym miejscu w rycie Sakramentaliów: „Nauka o krzyżu… jest mocą Bożą” (I Kor. I, 18), „Zmazał tekst skierowanego przeciw nam dekretu i zniszczył go przybiwszy do krzyża.” (Kol. II, 14) oraz „Wszystko, cokolwiek czynicie… wszystko w imię Pana Jezusa Chrystusa czyńcie” (Kol. III, 17),
Dlatego i Bóg wywyższył go i nadał mu imię przewyższające wszelkie imię, aby na imię Jezus zginało się wszelkie kolano” (Filip. II, 9—10).

3. Szczególniejsza potęga modlitwy, którą posiada Kościół, umiłowana oblubienica Chrystusa. Tu wstawiennictwo uzyskiwane przez Kościół dla Sakramentaliów jest nieomylne („ex sua impetratione” jak mówi Kodeks). Tłumaczy to. św. Paweł przy pomocy analogii, gdy mówi o stosunku miłości, jaki powinien wiązać dwoje ludzi: męża i żonę.
W „Acta Pauli et Teclae” (apokryf z II w.) jest przedstawione nawrócenie młodziutkiej, zamożnej i wykształconej dziewicy, z miasta Ikonium, Tekli, którą nawrócił św. Paweł. Wystarczyło, aby raz jeden posłyszała jego kazanie (po przebudzeniu się rano, z okna tylko, gdy Paweł mówił w przeciwległym domu), ażeby z oblubienicy bogatego obywatela Tamirysa stać się oblubienicą Chrystusa. św. Paweł przechodząc z kolei Judeę, M. Azję, Grecję i Rzym spotykał się z coraz większą wolnością i samodzielnością kobiet, które nie zawsze na zło jej używały. Były i takie kobiety jak Lidia, Eutyche, Ewodia (w Filippach), które pracowały dla Kościoła; Pryscyla nawet z mężem przenosiła się z miasta do miasta (z Rzymu do Koryntu, do Efezu a potem znowu do Rzymu) i opieką otaczała św. Pawła jako apostoła rozszerzającego Kościół Chrystusowy.
Św. Paweł tak pisze; „Mąż jest głową żony, jako Chrystus jest głową Kościoła, ciała swego (mistycznego), którego jest Zbawicielem” i dalej: „Mężowie miłujcie żony wasze, jako i Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie… Kościół pełen chwały, nieskalany i bez zmazy… ale święty i niepokalany” (Ef. V, 21—27). Chrystus zaś sam wiele razy nazywa siebie oblubieńcem (Mk II, 19; Łk. V, 34; J. III, 29).
Św. Tomasz, jakby streszczając powyższe myśli, tak pisze: „Chrystus jest głową wszystkich ludzi (Kościoła). By Kościół był chwalebny bez zmazy, (do tego celu) jesteśmy prowadzeni przez mękę Chrystusową (Sum. Theol., IIIa q. 8, a. 3, ad 2 et 3).
Św. Paweł wnioskuje przez analogię: Chrystus — Kościół, Głowa — ciało, Oblubieniec —oblubienica, mąż — żona, wskazując wiernym, jaki powinien być stosunek pomiędzy mężem a żoną. My zaś idąc w odwrotnym kierunku wnioskujemy, jaki jest stosunek uczuciowy, czyli miłości pomiędzy Chrystusem i Kościołem. On jest taki, jak pomiędzy oblubieńcem i oblubienicą, wzorowym mężem i żoną. Czyli nie może tu być odmowy w żadnej słusznej prośbie.

ad. B. Wstawiennictwo Kościoła działa też i „ex opere operantis”.
Tu widoczna jest różnica pomiędzy Sakramentami i Sakramentaliami. Działanie Sakramentów jest „ex opere operato” i jest niezawodne. Działanie Sakramentaliów zależy od modlitwy Kościoła, a ona jest wszechpotężna przed Bogiem, gdyż i sam Chrystus zagwarantował jej skuteczność: „O cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię moje, to spełnię” (J. XIV, 13).
Kościół jest oblubienicą Chrystusową, a jako ciało mistyczne jest zawsze najściślej połączony z Chrystusem jako głową, uczestniczy więc w świętości Chrystusowej. Z tego tytułu jest sam święty, niepokalany, a jako szafarz zapewnia Sakramentaliom całą skuteczność. Encyklika Mediator Dei, wyraźnie to potwierdza, gdy mówi o tym, że Sakramentalia uzyskują swą skuteczność „ex opere operantis” Kościoła.
Bóg patrzy na świętość Kościoła i użycza mu wszelkich łask, o które Kościół prosi. Trzeba jednak i o tym pamiętać, że modlitwy Kościoła, choć są najbardziej skuteczne ze swej natury, nie zawsze mogą być wysłuchane. Wyjaśnia to św. Tomasz wskazując na trzy przyczyny: oto proszący upomina się o dobra, które stanowią dlań przeszkodę do uzyskania życia wiecznego. Następnie chwila uzyskania może być jeszcze dlań nieodpowiednia. Wreszcie proszący, za którego wstawia się Kościół, nie jest jeszcze przygotowany do otrzymania tych łask, o które zanoszą prośbę on i Kościół (Sum. Theol.). Np. św. Paweł nie był wysłuchany, gdy prosił o usunięcie pokus ciała (Rzym. VII, 24).

c) Opinie co do szczegółowego podziału Sakramentaliów.
Dalsze wyrazy definicji Sakramentaliów „na podobieństwo Sakramentów” (in aliquam sacramentorum imitationem) wywołują pewną różnicę poglądów. Jedni uważają, że wszystkie obrzędy zawierają w sobie głęboki sens i używane przy sprawowaniu Sakramentów stanowią Sakramentalia. Inni natomiast sądzą, że nie wszystkie szczegóły obrzędów odnoszących się do poszczególnych Sakramentów są Sakramentaliami.

Według pierwszego poglądu (Diekampf-Hoffmann, Theologiae dogmaticae manuale) wszystkie obrzędy we wszystkich Sakramentach wraz ze Mszą św. stanowią Sakramentalia.
Więc, gdy chodzi o Mszę św., to wszystko we Mszy św., prócz samych sakramentalnych słów przeistoczenia, należy do Sakramentaliów. Są więc nimi wszystkie modlitwy — teksty mszalne, tak mówione jak i śpiewane i wszystkie czynności. To samo odnosi się do wszystkich Sakramentów.
Drugi pogląd (Dom Gaspar Lefèbvre, Liturgia) wymienia najpierw Sakramentalia Mszy św., potem siedmiu Sakramentów i wreszcie Sakramentalia związane z rozmaitymi potrzebami życia wiernych w ich codziennym życiu, wskazując w każdym te momenty, które są uważane za Sakramentalia.

Wśród siedmiu Sakramentów Eucharystia jest tym, na którego sprawowaniu ludzie najczęściej są
obecni (obowiązkowa Msza św. w niedziele i święta). Dlatego pożyteczną jest rzeczą podać na tym miejscu momenty Mszy św. uważane za Sakramentalia. Są to: 1, Ofiarowanie, 2. zmieszanie wody z winem, 3. umycie rąk, 4. uderzenie się w piersi na „Nobis quoque peccatoribus”, 5. „Pater Noster”, 6. ostatnie błogosławieństwo, 7. ostatnia Ewangelia. Ponad to we Mszy św. uroczystej: okadzenia i pocałunek pokoju.

Jeżeli uważnie popatrzymy na wymienione chwile Mszy św., to łatwo zrozumiemy, że są to takie czynności lub modlitwy, do których nie trudno dołączyć odpowiedni akt wznoszący naszą duszę do Boga. A ponieważ Sakramentalia dają łaskę uczynkową ale tylko pośrednio, tj. przez wzbudzenie odpowiednich aktów: wiary, miłości, skruchy itp., dlatego w niniejszej pracy umieszczono dla przykładu takie akty pod tymi samymi numerami (odpowiadającymi Sakramentaliom wyróżnionym we Mszy św.) . Są one następujące: 1. Ofiarowanie własnych trosk i radości, 2. prośba o przyjęcie nas (woda jest symbolem ludzkiej natury) do ofiary Bożej, 3. prośba o oczyszczenie i uświęcenie, 4. akt skruchy i prośba o uczestnictwo ze świętymi po śmierci w niebie, 5. przygotowanie się do duchowej Komunii św. (lub jedna z 7 próśb modlitwy Ojcze nasz, 6. akt gotowości współdziałania we wszystkim, co Bóg ześle, 7. ostatnie polecenie się Bogu (podręcznik „Liturgika” może dopomóc do wzbudzenia odpowiednich aktów i przy innych Sakramentach). Na pytanie, dlaczego Kościół nie przychylił się do jednej lub drugiej opinii, należy odpowiedzieć, że żądając jedności w sprawach koniecznych, w wątpliwych (in dubiis) pozostawia on swobodę teologom; to ma miejsce również wtedy, gdy zagadnienie jeszcze nie dojrzało do tego, aby było definitywnie rozstrzygnięte.
Pogląd Diekampfa pozostawia wiernym bardzo wielką swobodę, gdyż mogą oni na dowolne obrzędy zwrócić uwagę i korzystać z nich jako Sakramentaliów, np. wzbudzając pobożne akty i uzyskując przez to łaski uczynkowe. To się odnosi do Sakramentów. Ten pierwszy pogląd zgadza się z drugim w sprawie wystawienia Przenajświętszego Sakramentu i żałobnego nabożeństwa, gdyż oba poglądy uznają te dwa nabożeństwa w całości jako Sakramentalia.
Pogląd drugi, czyli Lefebvre uwzględnia bardziej psychikę człowieka, który, gdy ma przed sobą zbyt wiele faktów, na nic nie zwróci większej uwagi; zresztą dobrze jest naprzód obmyśleć sobie te akty, jakie we wskazanych momentach Mszy św. można i należy wzbudzić.
Jeżeli nie wiemy (szczególnie trzymając się poglądu drugiego), czy pewna czynność religijna należy do Sakramentaliów, możemy posłużyć się następującym wyjaśnieniem praktycznym. — Należy stwierdzić, czy nie bierze udziału w tej czynności jaki: 1. przedmiot, o którym wiemy, że jest pobłogosławiony lub jakaś czynność, sprawowana przez 2. osobę, która jest poświęcona, np. kapłana lub 3. czy sama czynność nie należy do Sakramentaliów. Oto są przykłady na każdy z powyższych punktów:
1. Posypanie popiołem (popiół jest pobłogosławiony), procesje, pielgrzymki, nawiedzanie kościołów (odbywają się zwykle z krzyżem, który jest pobłogosławiony; modlenie się, gdy się ma przy sobie krzyżyk, medalik, obrazek (jeżeli były pobłogosławione); odmawianie różańca, nabożeństwo majowe (jeżeli różaniec jest pobłogosławiony, a nabożeństwo odbywa się przed krzyżem pobłogosławionym, który zwykle znajduje się na ołtarzu). Błogosławieństwo rodziców, błogosławieństwo przed podróżą (jeżeli czyni się je krzyżykiem lub medalikiem pobłogosławionym).
2. Błogosławienie przez kapłana, którego ręka jest poświęcona przez namaszczenie Olejem św. (dlatego w zakonach braciszkowie, udając się na wykonywanie codziennych swych czynności klękają prosząc przełożonego, by ich pobłogosławił)
3. Kolęda (kapłan wchodząc do mieszkania pokrapia je wodą pobłogosławioną i odmawia modlitwę).
Wierni nieraz zapytują, czy ludzie niepraktykujący uzyskują Sakramentalia, jeżeli z przyzwyczajenia je czasem wykonują, np. wchodząc do kościoła również dotykają wody święconej i żegnają się. Można przypuszczać, że uzyskują te skutki, które wynikają z samej wykonanej czynności „ex opere oiperato” Kościoła, ale nie mają tych, które płyną ubocznie zawdzięczając dyspozycjom przyjmującego (ex opere operantis”). Uzyskują oni skutki „ex opere operato” tylko w wypadku, gdy nie występują przeciw religii, Kanon 1149 powiada, że błogosławieństwa powinny być udzielane przede wszystkim katolikom; można też ich użyczać katechumenom a nawet niekatolikom, by uzyskali światło wiary lub razem z nim zdrowie ciała. — W tym zarządzeniu widoczna jest miłość Kościoła ku wszystkim ludziom.

3. NATURA SAKRAMENTALIÓW

a) Sakramentalia i Sakramenty.
Ponieważ Sakramentalia są rytem działającym na zmysły i uczucia, dlatego posiadają one: 1. moc pobudzania uczuć w kierunku Boga i rzeczy świętych, 2. jako akty woli posiadają wartość zasługującą, większą niż zwykle dobre uczynki, nie wliczone przez Kościół do Sakramentaliów.
Sakramentalia posiadają z ustanowienia Kościoła swą skuteczność podobnie jak i odpusty: odpusty mają ją tylko w dziedzinie odpuszczenia kary doczesnej, Sakramentalia zaś w szerszym zakresie. Istnieje jeszcze jedna różnica pomiędzy Sakramentami i Sakramentaliami, która ogromnie rozszerza zakres czynności, jakie mogą być zaliczone do Sakramentaliów. W Sakramentach ryt ma oznaczać symbolicznie skutek, do którego Sakrament jest przeznaczony. Tak więc: w Chrzcie omywamy ochrzczonego wodą, by oczyścić go od grzechu pierworodnego; w Bierzmowaniu biskup lekko uderza w twarz bierzmowanego, dla wskazania, że mężnie dla Chrystusa ma znosić zniewagi; podobnie w Pokucie po wyznaniu grzechów penitent bije się w piersi żałując za nie, gdy na początku odmówił już on spowiedź powszechną „Confiteor”,
Tej symboliki nie ma w Sakramentaliach. Dlatego wśród nich znajdują się wezwania, akty strzeliste, pozdrowienia, jeżeli przez Kościół są ustanowione, jak również i dobre uczynki.
Z definicji Sakramentaliów podanej wyżej wynika, że nawet obrzędy należące do kultu prywatnego, byle tylko uznane przez Kościół za Sakramentalia, już posiadają odpowiednią skuteczność.
Chrystus przyszedł na świat nie tylko z miłości i posłuszeństwa dla Ojca swego, ale i z miłości ku ludziom dla udzielenia im nadprzyrodzonego życia łaski, by uczestniczyli w życiu samego Boga.
Toteż od tej chwili ludzie, którzy wierzą, otrzymują łaskę przy pomocy natury ludzkiej Jezusa, jako narzędzia w działaniach Bożych. Lecz ludzka natura Jezusa, według wyroków Bożych, musiała wraz z Nim przenieść się do nieba, by przebywać w wiecznej chwale. W miejsce swej natury ludzkiej Chrystus na ziemi ustanowił Sakramenty. Według św. Tomasza są to „relikwie po Wcieleniu Słowa” (Quaedam divinae incarnationis reliquiae). Są to święte znaki, które oznaczają i udzielają łaski.
Kościół nie tylko przechowuje Sakramenty, jako skarby pozostawione przez Chrystusa, ale idąc w ślad Jego myśli i czynów, pomnaża je wyodrębniając z Sakramentów Sakramentalia. Te ostatnie, choć nie udzielają bezpośrednio łaski, ale do jej uzyskania przygotowują wznosząc się z prośbami Kościoła do tronu Bożego. Tylko do Stolicy Apostolskiej należy ustanawianie Sakramentaliów, ich tłumaczenie, znoszenie i zamiana.

b) Sakramentalia i zmysły.
Słowo Boże, Jezus Chrystus ze względu na swą naturę Boską, posiada niezmierzoność życia: ,,W nim był żywot” (J. I, 4), a przychodzi na świat dla udzielenia tego życia duszom ludzkim: „by żywot miały i obficiej miały” (J. X, 10).
Syn Boży może tchnąć to życie ludziom bezpośrednio, przy pomocy aktu swej woli, „Duch, kędy chce, tchnie” (J. III, 8) bez udziału jakiegokolwiek stworzenia i bez odczuwania tego przez zmysły.
Lecz Jezus dla zbawienia ludzi czyni siebie podobnym do ludzi i dla udarowania ich życiem nadprzyrodzonym chce się też przystosować do natury zmysłowej człowieka, dlatego dla wlania życia Bożego do duszy posługuje się zmysłami.
Z woli Bożej idee i nauka Boża dochodzi do ducha przez zmysły. „Dlaczego przez nie — zapytuje św. Jan Chryzostom — nie miałyby przychodzić także i dary Jezusa?”
Człowiek nie jest tylko pierwiastkiem duchowym lecz duchem wcielonym. Dlatego jest logiczne w dziedzinie religii, że dusza ludzka wznosi się do Boga z ciałem i używając ciała i że Bóg zstępuje do ducha i do serca człowieka przy pomocy ciała i używając ciała. Ciało w ten sposób staje się przejściem naturalnym: Ten, który stawszy się człowiekiem musi zbliżyć się do tego, którego uczynił i ten, który będąc uczyniony, powinien odpowiedzieć na akcję niebieską według swej natury
(z Sertillanges’a, Les Sept Sacrements de L’Eglisie).

c) Sakramentalia i materia.
Człowiek posiada w sobie iskrę ducha, która przez materię ciała połączona jest z masą wszechświatowej materii. Opanowując materię własnego ciała uzyskuje w pewnym stopniu również władzę i nad światem materialnym i zmysłowym. Niegdyś świat materii był we władaniu i w posłuszeństwie człowieka, lecz człowiek to władanie utracił przez grzech i teraz tylko z trudem powraca do swych pierwotnych praw.
Rozważmy: Oto Bóg umieścił człowieka w raju rozkoszy i wszystkie zwierzęta uczynił mu posłuszne. Lecz człowiek zgrzeszył i cała natura razem ze zwierzętami zwróciła się przeciw niemu. To, co zepsuł pierwszy Adam, Chrystus, drugi Adam, przyszedł naprawić. Mocą ducha swego zawładnął On znowu
naturą: rozkazuje morzu, falom, wiatrom; choroby i niemoce przed Nim ustępują, a nawet śmierć sama jest Mu posłuszna. I „zdumiewały się rzesze widząc, że niemi — mówią, chromi — chodzą, a ślepi — widzą. I wielbiły Boga” (Mt. XV, 31).
Lecz Jezus odszedł, a ducha swego i moc swoją przelał na apostołów. Oni po Wniebowstąpieniu leczą niemoce i wskrzeszają zmarłych, im też podobnie jak ich Mistrzowi przyroda jest posłuszna. Na św. Piotra, gdy z apostołami przychodzi do portyków Salomona, już czekają rzesze cierpiących niemoce; do św. Pawła w Efezie, po spaleniu ksiąg magicznych, cisną się tłumy, byle tylko dotknąć jego płaszcza. Wśród rozszalałej burzy płynąc na Maltę zapowiada on, że nikt z 260 osób załogi nie zginie, co się sprawdziło; na ogień strząsa on jadowitą żmiję, która rękę jego oplotła.

d) Sakramentalia i natura martwa.
A dziś? Dziś, gdy Chrystus wstąpił do chwały Boga Ojca, gdy czasy apostolskie i okres niezwykłego działania Ducha Św. przeszedł, dziś pozostały „relikwie po Wcieleniu Słowa” czyli Sakramenty i Sakramentalia. Szczególnie te ostatnie. One jako sieć wielka ogarniają i pokrywają świat cały, dotykając wszystkich żywiołów i wszystkich tworów; powołują świat bytów niższych do działania, wnosząc wszędzie ożywcze wpływy laski i budząc nastawienia przychylne dla człowieka. Oto woda, która jako fale potopu zagubiła na ziemi wszelką duszę żyjącą i dziś nieraz grozi powodziami lub roznosi zaraźliwe choroby, została pobłogosławiona i użyta do uświęcenia człowieka. Woda Chrztu św. przynosi nam nowe życie nadprzyrodzone i prawo do życia wiecznego. Jako woda poświęcona w kropielnicy przy wejściu do kościoła odpędza złe i obce myśli, a użyta gdziekolwiek i kiedykolwiek odpędza napaści szatana, a przywraca wpływy Boże.
Ogień niszczący i trawiący dobytek pracy ludzkiej jest groźnym żywiołem, ale zapalony w Wielką Sobotę, jak również w czasie burzy i piorunów, czy też świecący w płomieniach świec, broni nas, przypomina nam i nieci miłość, czystość i świętość w duszach naszych.
Oliwa, najszlachetniejszy tłuszcz, służący w krajach gorących jako pokarm, jest symbolem pokarmu jako daru godnego do ofiarowania Bogu. Nią namaszczano głowy arcykapłanów i królów, a potem biskupów; dziś w pięciu Sakramentach istnieje namaszczenie Olejem św. Olej wzmacnia, krzepi, zachowuje, konserwuje w istotach ofiarowanych i przygarniętych już przez Boga iskrę łaski Bożej.
Powyżej wymienione żywioły sprowadzają te wszystkie dary Boże, o ile są do tego celu przeznaczone i przez Kościół św. pobłogosławione czyli poświęcone. Wtedy one odmieniają „swe oblicze” i zamiast, jak nieraz bywa, odciągać nas od Boga i szkodzić nawet materialnie, zbliżają do Boga i działają zgodnie z naszymi pragnieniami.
Sakramentalia są też relikwiami Wcielenia Słowa Bożego; choć małe i drobne ale tym cenniejsze, że wszędzie spotykane i najbardziej dostępne dla tych, którzy o nich pamiętają i chcą po nie wyciągnąć rękę, zbierając te drobne kłosy we wdzięczne snopy Bożej chwały.
W ten sposób żyjąc na świecie zbieramy święte pokłosie Bożej siej by trudy Syna Człowieczego i sług Bożych jako owoce Bożego żniwa. Dusza nasza chłonie wszystkie, choćby najmniejsze iskierki, którymi Jezus ten świat ożywia i do siebie zwraca: „Ogień przyszedłem rzucić na ziemię, a czegóż chcę, jeno aby zapłonął” (Łk.. XII, 49); a przez to dusza nasza coraz bardziej staje się przygotowana na słuchanie i rozumienie mowy, którą Chrystus do niej przemawia oraz na połączenie się z Nim w wieczności.

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz