Pan Jezus uświęcił gody w Kanie Galilejskiej obecnością Swoją i pierwszym cudem Swoim. Podobnie też Pan Jezus uświęca łaską Swoją małżeństwo chrześcijańskie i rodzinę chrześcijańską. Ten charakter chrześcijański małżeństwa objawia się w cechach zewnętrznych, w zasadach moralnych i w praktykach religijnych.
1. Cechy zewnętrzne.
Małżeństwo chrześcijańskie już na zewnątrz różni się od każdego innego małżeństwa. W domu chrześcijańskim krzyż, godło naszej wiary, nie kryje się wstydliwie gdzieś na uboczu, lecz zajmuje miejsce najgodniejsze. Nie można też wyobrazić sobie domu katolickiego bez obrazu lub figury Matki Boskiej. W wielu domach ołtarzyk domowy, poświęcony Sercu Jezusowemu, ozdobiony świecami i kwiatami, gromadzi członków rodziny na domowe nabożeństwo majowe, październikowe lub na wspólne pacierze.
W niektórych domach spotyka się też coś w rodzaju cmentarzyka domowego. Wiadomo, podczas zawieruchy wojennej niejeden członek rodziny zaginął, a krewni nie wiedzą, gdzie i kiedy, nie mają nawet tej pociechy, by mogli pomodlić się na jego grobie. Więc w zakątku mieszkania umieszczają fotografie zmarłych, pamiątki i kwiaty, by tym łatwiej myślą serdeczną i modlitwą połączyć się z drogimi zmarłymi.
Dom chrześcijański będzie odznaczał się czystością i prostotą. Jedynym zbytkiem niechby była biblioteka, zaopatrzona w najwybitniejsze dzieła myśli ludzkiej i wiary chrześcijańskiej. Na półkach jej powinno znaleźć sobie miejsce Pismo Św., historia biblijna i katechizm dla użytku młodzieży, ale i starszych, śpiewnik kościelny, mszalik, historia Kościoła względnie Żywoty Świętych, nauka wiary i obyczajów chrześcijańskich, wybór najcenniejszych książek z bogatej literatury religijnej jako materiał do czytania i rozważania oraz z literatury narodowej i światowej.
2 Zasady moralne.
Ważniejsze jednak od cech zewnętrznych są cechy wewnętrzne czyli zasady religijno-moralne, na których opiera się i powinno opierać się życie małżonków chrześcijańskich oraz rodziny chrześcijańskiej.
Małżonkowie chrześcijańscy — nie tylko z imienia, ale z przekonania — pamiętają o tym, że z woli Bożej małżeństwo jest nierozerwalne, że wierność małżeńska, tak w uczynkach jak i w uczuciach, obowiązuje ich aż do śmierci.
Mąż chrześcijanin patrzy więc na żonę swoją jako na dozgonną towarzyszkę życia, którą sam Bóg mu przeznaczył; podobnie i żona ocenia męża swego, chociażby nie we wszystkim odpowiadał jej marzeniom i pragnieniom. Z woli Bożej małżonkowie są twórcami nowego życia, są niejako współpracownikami Boga w wielkim dziele stworzenia.
Wspólnota życia nie ma być dla małżonków niewolą lub udręką, jak to nieraz bywa, lecz przeciwnie, małżonkowie mają być sobie wzajemnie oparciem, mają wychowywać się wzajemnie w cierpliwości i wyrozumiałości, w miłości i w ofierze. Małżeństwo chrześcijańskie — to szkoła charakterów, to droga, która prowadzi małżonków na wyżyny Boże.
Rodzice chrześcijańscy patrzą na dziecko swoje jako na skarb, który im powierzył Bóg w tym celu, aby je wychowali na obywatela ojczyzny ziemskiej, a równocześnie obywatela nieba. Wychowując dziecko swoje spełniają rodzice kolejno wszystkie uczynki miłosierne co do ciała i co do duszy, torując sobie prostą drogę do nieba, a każde dziecko zbawione będzie ich orędownikiem u tronu Bożego.
3. Praktyki religijne.
Małżonkowie chrześcijańscy czerpią zapał i siły do spełnienia obowiązków swoich małżeńskich i rodzicielskich z łaski sakramentalnej i modlitwy. Przez modlitwę sprowadzamy Boga jako gościa do domu naszego, jako źródło błogosławieństwa i szczęścia domowego. Pacierz, którego nauczyła nas matka, zasady religijne, które w nas wpoiła, są to najcenniejsze skarby, które wynosimy z domu rodzinnego. Widok ojca, który wróciwszy z pracy, klęka do pacierza; matki, która w pracowitych rękach przesuwa paciorki różańca, są to jakoby obrazki święte, budujące i wzruszające, które dziecko włoży do księgi swego życia.
Chrzest w życiu rodzinnym. My Polacy obchodzimy na ogół nie urodziny, lecz imieniny. Dlaczego? Na urodzinach naszych spoczywa cień grzechu, rodzimy się przecież w grzechu pierworodnym. Dopiero Chrzest oczyszcza nas z grzechu. Przez Chrzest rodzimy się niejako po raz drugi: nie dla ziemi; nie jako dzieci swoich rodziców, lecz jako dzieci Boże. A pamiątką Chrztu są imieniny.
Nie wystarczy obchodzić imieniny przez kawę imieninową, życzenia i podarki. Powinniśmy raczej w dzień imienin odnowić łaskę Chrztu św. przez spowiedź, Komunię św., odnowić wyznanie wiary, które składaliśmy kiedyś przez usta rodziców chrzestnych; odrzec się na nowo złego ducha i wszystkich spraw jego i wszelkiej pychy jego, a polecić się opiece świętych Patronów swoich. Tym sposobem każdorazowe imieniny będą odrodzeniem i umocnieniem naszego życia religijnego.
Pokuta: Istnieją grzechy osobiste, które dotyczą tylko mnie samego; istnieją grzechy społeczne, które psują i podkopują współżycie z ludźmi, zwłaszcza współżycie rodzinne, jako to zazdrość, niezgoda, pijaństwo, nieposłuszeństwo.
Warto więc, gdy idziemy do spowiedzi, robić rachunek sumienia nie tylko osobisty, ale także i rodzinny.
Nieraz matki pomagają małym dzieciom przy rachunku sumienia, znają one przecież grzechy swych dzieci lepiej niż dzieci same. Podobnie mogłaby też żona zrobić rachunek sumienia mężowi, a mąż żonie; człowiek grzechy cudze poznaje lepiej niż swoje własne. Następnie niechby małżonkowie przeprosili się wzajemnie za wszelkie uchybienia; niechby przeprosili wspólnie Boga aktem żalu serdecznego i poszli razem do spowiedzi. Taka spowiedź rodzinna będzie jakoby pługiem, który wyrwie chwasty życia domowego, a przygotuje glebę rodzinną na posiew łaski i miłości.
Eucharystia: Narzeczeni lubili chodzić wspólnie na Mszę św., na nabożeństwo majowe. Czyż nie można by tego zwyczaju zachować także w małżeństwie? Msza św. nie jest nabożeństwem prywatnym, jest raczej wspólnym wyrazem czci Bożej, jest zbiorową ofiarą, którą parafie, a także rodziny składają Panu Bogu przez ręce kapłana, łącząc z Ofiarą Eucharystyczną ofiarę własnego życia, jego obowiązków, radości i kłopotów. Tym sposobem każda Msza św. przyczyni się do uświęcenia życia domowego.
Podobnie ma się rzecz z Komunią św. Słowo „Komunia” oznacza: zjednoczenie. Gdy siadamy do wspólnego stołu, czynimy to nie tylko dla nakarmienia ciała, ale także dla wyrażenia łączności rodzinnej lub towarzyskiej. Podobnie, gdy do stołu Pańskiego przystępują wspólnie mąż i żona, rodzice i dzieci, członkowie wszystkich stanów, wtedy przez łączność z Chrystusem wytwarza się także łączność między ludźmi, łączność duchowa i nadprzyrodzona, która jednoczy członki Ciała Mistycznego, tworząc z nich wszystkich jedną Bożą rodzinę.
Sakrament małżeństwa został zawarty w dzień ślubu, ale sakramentalny charakter małżeństwa trwa nadal. Dobrze byłoby, gdyby małżonkowie przynajmniej w każdą rocznicę ślubu odnowili w sobie łaskę Bożą, odnowili ślub miłości, wierności i uczciwości małżeńskiej, który kiedyś składali u stopni ołtarza, odświeżyli uczucia, które ich ożywiały na progu małżeństwa. Niechby w taki dzień mąż ujął ręce żony, klęczącej obok niego, w swoje dłonie, niechby we wspólnej modlitwie polecili Bogu siebie, swoje dzieci, swoją rodzinę, swoją przyszłość, a na pewno Ojciec Niebieski spojrzy na nich z miłością ojcowską i pobłogosławi im tak, jak im błogosławił w chwili ślubu.
Małżeństwo chrześcijańskie jest to jakoby ogród Boży, gdzie powstają i rozwijają się powołania kapłańskie, modlitwą rodzicielską chronione i uświęcone.
Ostatnie Sakramenty św. W małżeństwie chrześcijańskim nawet śmierć traci swą grozę. Zapewne ostatnie pożegnanie jest wstrząsem bolesnym zwłaszcza dla małżonków, którzy długie lata przeżyli wspólnie. Jednakże jako chrześcijanie w chwili rozstania nie powiedzą do siebie „żegnaj na wieki”, lecz „do widzenia”, pamiętając o słowach Chrystusowych: „Jam jest zmartwychwstanie i życie, kto wierzy we mnie, chociażby umarł, żyć będzie”. Miłość małżeńska trwa poza grób, objawiając się w myśli serdecznej i modlitwie, w ofiarach mszalnych i odpustach, które poświęcamy drogim naszym zmarłym jako najcenniejszy dar.
Zewnętrznym wyrazem tej miłości jest troska o groby zmarłych. Małżonkowie chrześcijańscy nie dopuszczą do tego, aby na grobach rodzinnych krzewiły się chwasty obojętności i zapomnienia, lecz przystroją je w skromne kwiaty miłości i serdecznego wspomnienia. Małżeństwo chrześcijańskie, łaską Bożą uświęcone, jest dla małżonków szkołą życia, przybytkiem pokoju i szczęścia, przedsionkiem nieba.

Auctoritate Ordinarii Posnaniensis die 26 Octobris 1955 a.





