VI. SAKRAMENTALNOŚĆ MAŁŻEŃSTWA
Istniały sekty, które piętnowały małżeństwo, jako rzecz złą i grzeszną, ponieważ w życiu małżeńskim bierze udział także ciało ludzkie i zmysły. A przecież takie jest urządzenie Boże, a wszystko, co Bóg stworzył, jest z istoty swej dobre. Inni znowu oceniają małżeństwo jako zjawisko wyłącznie przyrodnicze. I owszem, co do ciała ma człowiek wiele cech wspólnych z światem roślinnym i zwierzęcym. Ale człowiek ma ponadto duszę i serce. A wiadomo, jak wielkie znaczenie w stosunku między mężczyzną a kobietą ma właśnie miłość duchowa i uczuciowa, jak wybitne miejsce zajmuje w literaturze wszystkich narodów.
Wielu uważa, że małżeństwo jest umową prywatną, którą można zawrzeć lub rozwiązać według własnego upodobania. Jednakże małżeństwo jest nie tylko sprawią prywatną, ale także sprawą społeczną, narodową, państwową, jest fundamentem życia zbiorowego. Toteż nowoczesne prawodawstwo, także polskie, podkreśla zasadę, że istnienie małżeństwa nie może być zależne wyłącznie od zmiennych osobistych upodobań małżonków; małżonkowie winni zrozumieć, że ciążą na nich poważne obowiązki społeczne.
Wprawdzie Luter napisał kiedyś: „Małżeństwo jest to rzecz świecka i ziemska, jak jedzenie, ubranie i spanie”. Ale jest to pogląd poziomy i ciasny. Małżeństwo — to wielka tajemnica życia; to źródło, z którego płynie i odradza się życie ludzkości. Rodzice są narzędziami wyższych sił; biorą niejako udział w twórczym czynie Bożym.
Toteż nawet ludy pogańskie odnosiły się do małżeństwa z wielką czcią, a zawieranie małżeństwa otaczali religijnymi obrzędami.
Chrystus Pan wyniósł małżeństwo przyrodzone, które istniało od początku świata, na wyżyny nadprzyrodzone, uczynił je Sakramentem św. Taka jest nauka Kościoła, ogłoszona uroczyście jako dogmat na soborze trydenckim.
Dla wierzącego więc katolika nie ma w tym względzie żadnych wątpliwości. O świętości małżeństwa poucza nas Pan Jezus słowem i przykładem. Oto On, Zbawiciel świata, nie waha się pójść z uczniami na wesele do Kany Galilejskiej i tam czyni pierwszy Swój cud. Dzieci, które są przecież owocem małżeństwa, kocha Pan Jezus miłością prawdziwie ojcowską i błogosławi im, gdy matki przynoszą je do Niego.
Wielożeństwo i rozwody, tolerowane w Starym Zakonie, Pan Jezus usuwa, przywracając małżeństwu pierwotny jego blask. Kto by choć myślą naruszał wierność małżeńską, tego Pan Jezus nazywa wiarołomcą.
Z ust św. Pawła apostoła słyszymy takie słowa: „Mężowie miłujcie żony wasze, jak Chrystus umiłował Kościół”. A Chrystus miłość Swą objawił w ten sposób, że „wydał zań samego siebie,, aby go uświęcić”. (Efez. 5, 25—28). A więc ta sama łaska uświęcająca, która łączy Chrystusa z Oblubienicą Jego, Kościołem, ma łączyć także małżonków, czyli, że Chrystus Pan uczynił małżeństwo narzędziem łaski Swej, uczynił je Sakramentem. W tej nauce Kościół Katolicki jest zgodny z całym Kościołem wschodnim, który na równi z nami od wieków wierzy w sakramentalną godność małżeństwa.
Spomiędzy ojców Kościoła przytoczymy chociażby słowa św. Ignacego z II wieku: „Godzi się, aby oblubieńcy zawierali małżeństwo zgodnie ze zdaniem biskupa, aby ich związek był według Pana”.
Toteż przez wszystkie wieki małżeństwo cieszyło się szczególną opieką Kościoła. Kościół bronił i broni trwałości i świętości małżeństwa. Jak czuła matka błogosławi małżonkom na drogę wspólnego życia, odprawia za mich osobną Mszę św. ślubną; błogosławi matce, którą Bóg obdarzył dzieciątkiem.
Dlatego prawy katolik zgodnie z intencją Kościoła odnosi się do małżeństwa z wielką czcią. Przygotowuje się do ślubu nie przez grzechy, lecz przez uczciwe i czyste obyczaje, a na końcu przez spowiedź i Komunię św. Łączność z Bogiem przez łaskę uświęcającą jest rękojmią łączności i miłości małżeńskiej. Toteż małżeństwo nie ma oddalać małżonków od Boga, lecz przeciwnie, ma ich jeszcze ściślej z Bogiem zjednoczyć. Nieraz już człowiek lekkomyślny i płochy stał się przez małżeństwo statecznym i porządnym mężem i ojcem.
Pożycie małżeńskie daje człowiekowi wiele szczęścia, ale równocześnie nakłada na niego wielkie i trudne obowiązki: Dozgonne, wierne pożycie, troska o wychowanie dzieci na obywateli ojczyzny ziemskiej i obywateli nieba, rozliczne kłopoty domowe — ile to wszystko wymaga zaparcia się, pracy i ofiary. Aby małżonkowie mogli obowiązki rodzinne spełniać wiernie i chętnie, otrzymują w Sakramencie Małżeństwa od Pana Boga osobną pomoc, osobną łaskę sakramentalną. O tę pomoc winni małżonkowie prosić Boga z ufnością wielką, a Chrystus Pan, który nowożeńcom w Kanie dopomógł cudem, dopomoże i tym wszystkim, którzy z wiarą zwracają się do Niego w swych troskach rodzinnych.
Małżonkowie, którzy wiernie spełniają obowiązki swe małżeńskie i rodzinne, którzy dom swój zamienili jakoby na kaplicę, przez obrazy święte, zawieszone na ścianach, przez ołtarzyk domowy z figurą Serca Jezusowego lub Matki Boskiej, przez pielęgnowanie pacierza i praktyk religijnych, przez ducha szczerej i prostej pobożności: Tacy małżonkowie zasłużą sobie na to, że małżeństwo stanie się dla nich nie tylko źródłem ziemskiego szczęścia, ale także bezpieczną drogą do nieba. Zaiste, „małżeństwo jest to tajemnica wielka w Chrystusie i Kościele” (Efez. 5. 32),
Małżeństwo chrześcijańskie jest sakramentem, jednym z 7 Sakramentów św. Jako pełnomocnik Chrystusa Kościół czuwa nad świętością małżeństwa, ustanawia przeszkody, rozsądza sprawy małżeńskie.
Jednakże małżeństwo jest nie tylko sprawą religijną, ale także sprawą ziemską, bardzo ważną dla narodu i państwa. Nie dziw więc, że i państwo chce mieć głos w sprawach małżeńskich. Dla ludzi nieochrzczonych, nie należących do Kościoła, państwo jest jedynym trybunałem małżeńskim, ustanawia dla nich przeszkody małżeńskie i załatwia sprawy małżeńskie. Oczywiście te rozstrzygnięcia państwowe nie mogą sprzeciwiać się prawu przyrodzonemu oraz woli Bożej, głoszonej nam przez Chrystusa Pana. Poza tym państwo reguluje sprawy gospodarcze, związane z małżeństwem, jak: posag, dziedziczenie, zaopatrzenie żony i dzieci itd.
Wreszcie domaga się prawo państwowe od wszystkich obywateli, a więc i od katolików, aby każde małżeństwo przeszło przez Urząd Stanu Cywilnego. Ludzie nazywają to ślubem cywilnym albo małżeństwem cywilnym. Katolik, poddający się temu rozporządzeniu, winien jednak pamiętać, że nie może zawrzeć sakramentalnego małżeństwa inaczej, jak tylko w kościele wobec właściwego proboszcza i dwóch świadków. Jako katolicy i Polacy pragniemy, aby Kościół i Państwo zgodnym wysiłkiem strzegli trwałości i świętości małżeństwa – dla dobra rodziny polskiej i narodu polskiego.





